JK: Opowiedz dwa zdania o sobie – kim jesteś? Czym się zajmujesz?

SZ: W firmie jestem managerem, analitykiem i projektantem systemów informatycznych. Przestaje nim być gdy wypływamy z Agą na żagle, wtedy po prostu jestem wolnym człowiekiem z wiatrem we włosach 😊 Przewietrzenie głowy pozwala na lepsze efekty przy biurku.

JK: Po takiej wyprawie zrodził się pomysł na WorkTime?

SZ: Pomysł krążył między nami w firmie od dawna. Zaczęliśmy używać własnego prostego narzędzia. Przesłaliśmy raport z prac naszej kancelarii prawnej, która zapytała nas o takie oprogramowanie. Jak się okazało, szukali rozwiązania podobnych problemów jak my – rejestracja czasu pracy, zarządzanie zadaniami, klarowny przepływ informacji o firmie. To było to. Po wewnętrznych konsultacjach zapadła decyzja – tworzymy porządny program od nowa – to był maj albo czerwiec 2017.

JK: Jakimi wartościami kierujesz się w życiu i biznesie (pracy)?

SZ: Cenię sobie przede wszystkich wartość i jakość usług. Relacja ceny do jakości i użyteczności zawsze miała dla mnie wielkie znaczenie. Dużą wartość stanowi dla mnie też coś, co nazywam szerokim horyzontem – szerokie spojrzenie na cały proces - od problemu, który ma rozwiązać produkt czy usługa, poprzez zamówienie, obsługę klienta itd. Nie znoszę powierzchowności.

JK: Jak definiujesz czas, jaką ma dla Ciebie wartość?

SZ: Czas jest dla mnie absolutnie podstawową wartością. Staram się uważnie wybierać to na co poświęcam czas, choć przyznaje, że wcale nie jest to łatwe. WorkTime często pomaga mi podjąć te trudne decyzje.

JK: Czym dzisiaj jest dla Ciebie jest WT?

SZ: Otwieram WorkTime jako pierwszy program po uruchomieniu komputera. Stał się on dla mnie codziennym, niezbędnym narzędziem, bez którego nie wyobrażam sobie pracy.

JK: W Twoim przypadku - jaki problem rozwiązał WT?

SZ: Przede wszystkim kwestię rozliczeń z klientami – teraz wiem na pewno, że nie gubią nam się żadne prace, że wszystko jest zafakturowane i policzone tak jak być powinno. Jeśli jakiś projekt nie rokuje zbyt dobrze, jestem wstanie szybko ocenić jego rentowność. Ponadto część naszych współpracowników rozlicza się za efekt – dzięki rejestracji czasu pracy, można dokładnie zmierzyć wartość ich pracy poprzez czas. Te wszystkie dane analityczne pozwalają mi stale ulepszać pracę firmy. To dzięki nim przyspieszyliśmy rozwój naszej firmy.

JK: Co zmieniło się w Twojej pracy odkąd używasz WT?

SZ: Przestałem się martwić i wykonywać mnóstwo zbędnych czynności.

JK: No i to jest konkret odpowiedź! A kiedy zobaczyłeś pierwsze efekty pracy z WT?

SZ: Zaraz po pierwszym miesiącu używania WorkTime, kiedy przyszło do rozliczenia klientów miałem mnóstwo różnych obserwacji z któych mogłem wyciągnąć od razu wnioski

  • jak bardzo dużo czasu poświęciłem na różne projekty.
  • jak dużo pracujemy „za półdarmo”
  • którzy klienci non-stop zawracają głowę odrywając nas od pracy
  • którzy pracownicy poświęcają czas na mniej ważne prace zamiast skoncentrować się na ważniejszych zadaniachoch … było tego naprawdę sporo

Po paru dniach przemyśleń zrobiłem zebranie w firmie całego zespołu i przedstawiłem zupełnie nową koncepcję pracy, która sprawdziła się już po pierwszym kwartale od wdrożenia – pchnęła naszą firmę o dobre 20% do góry, i to bez zatrudniania dodatkowych osób i bez zostawania "po godzinach".
Tyle samo pracy dla tych samych klientów, ale innej, inaczej zorgranizowanej – dlatego lubię mówić o WorkTime`ie jako o systemie pracy, a nie tylko aplikacji do rejestracji czasu.
W następnych miesiącach z analityki wyciąnęliśmy kolejne wnioski i zrobiliśmy drugą turę optymalizacji i restrukturyzacji, któa skończyła się niedawno. I teraz mamy zupełnie inną firmę!

JK: Jak widzisz rozwój tej metodologii?

WorkTime jest jeszcze młody. Już gotowy do pracy, ale można jeszcze wiele dobrego z nim zrobić. Moim marzeniem jest stworzenie kompleksowego, wygodnego i „zwinnego” narzędzia do pracy dla małych organizacji – a takich jest przecież najwięcej.

WorkTime już teraz "otwiera oczy" managerom, którzy wdrożyli go w swoich organizacjach. Ta zmiana to dla mnie mała rewolucja. Niby wszyscy, o tym wiedzą i mówią, ale dopiero jak się to zobaczy na "twardych" własnych danych to człowiek się przekonuje do odpowiednich działań, które poprawiają całą firmę/organizację.

 

 

Zgadzam się

Pod poniższym linkiem przedstawiamy naszą politykę prywatności, w której znajdują się informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych po 25 maja 2018 r. oraz informacja o zastosowanych technologiach (np.: plikach cookie). Akceptacja polityki oznacza, że wyrażasz zgodę na postanowienia zawarte w Polityce prywatności WorkTime.